pielęgnacja ciała, lato 2017


m

*

Hej wam, dzisiaj kolejny post, już niestety mamy wrzesień, nie lubię jesieni, a co za tym idzie miesięcy z nią związanych. Kocham lato, i upały, mimo, że  jak każdy typowy Polak narzekam na wysokie temperatury i na to, że nie potrafię normalnie funkcjonować to jednak staram się  dzielnie je znosić... lato jeszcze z nami będzie przez ponad 20 dni, ale wierzę, że tak będzie nie tylko " na kalendarzu".  Ja w tym roku pracowałam przez okrągłe 3 miesiące, a sierpień był miesiącem gdzie odpoczywałam, a wy jak spędziliście swój wolny czas?

*

Moja skóra w trakcie największych upałów była dość wysuszona, szorstka, taka nie moja. Zawsze uwielbiałam dotykać swoich rąk (jakkolwiek to brzmi haha), bo były one mięciutkie, a w tym roku nie mogłam tego robić, więc postanowiłam zmienić coś z mojej pielęgnacji ciała. Mogę śmiało napisać, że się spóźniłam z postem o letniej pielęgnacji, jednak uważam, że Polska pogoda płata figle, i mam taką cichutką nadzieję, że będzie jeszcze kilka cieplutkich dni. Od razu zaznaczę, że moją skórę mogę zakwalifikować do suchej.

*

Na początku wspomnę, że nie używam wysuszających żeli pod prysznic, latem uwielbiałam musy z nivea, miały niesamowite zapachy, niestety niektóre z nich były z edycji limitowanej:( i muszę dodać, że były dość leciutkie. Średnio co 2-3 dni stosowałam peeling, i używałam dwóch, jednego z  Joanny "Naturia"a drugi to ... Harmony of ayurveda z douglas'a. 


*

Po osuszeniu ciała nakładam balsam z Lirene z serii dermo program, lub olejku do ciała z Garniera. Według zaleceń producenta stosowałam te produkty 1-2 razy dziennie, a czy przyniosły większe skutki? 


*

Do pielęgnacji dłoni zawsze używałam przypadkowych kremów, zazwyczaj były to niesprawdzone do buzi, czy też do ciała, które mi nie podpasowały, więc niestety nic dobrego wam nie polecę, bo nic dobrego nie znam.Dopiero ostatnio kupiłam 1 krem przeznaczony do dłoni i jednak wam nie polecę tego kremu ze zdjęcia! chrońcie się przed nim, zapach ma okropny, i nic nie robi, mogę śmiało napisać, że cena jest adekwatna do jakości, kilka złotych zostawiłam w rossmannie, i mi szkoda tej kasy. 

*

Kosmetyki z dzisiejszego postu i z letnia pielęgnacja twarzy znajdziecie również w zakładce beauty gdzie będziecie mogli dowiedzieć się wszystkich informacji na ich temat. Napisałam wszystko w czasie przeszłym,ponieważ było mi tak wygodniej, jednak muszę podkreślić, że nadal stosuję tę pielęgnację, i mam nadzieję, że jeszcze długo będę to robić!

*

2 komentarze:

  1. Peeling i mus muszę dorwać :D

    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post, peeling muszę koniecznie zakupić <3
    Mój blog
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń